środa, 21 sierpnia 2013

Czarnowłosa dziewczynka płynąca wśród miętowych fal...

Cześć! :]
Przyszłam dziś z pracą, więc możecie nacieszyć oczy ;p
Zrobiłam jakiś czas przed moją nieobecnością, ale zdjęć nie chciało się zrobić, a później ten laptop...

Dlaczego taki tytuł? Hmm... opisuje on moją pracę, właściwie czytając ją powinniście wiedzieć co to jest xD

Pierwsza moja laleczka. Tak pierwsza, wcześniej robiłam jedną chibi, ale to jest coś zupełnie innego.
Jej nóżki i rączki są jak u laleczek Katalin, ale spytałam ją i zgodziła się, żeby moje laleczki miały taki wygląd, podobny do jej.
Laleczka jest dosyć duża, ma 8,5cm.




Tak, wiem, ciałko jej widać xD

Jak tylko zrobię zdjęcia bardzo zaległej pracy to wpadnę :]
Słuchajcie, myślałam czy by się nie spróbować też w wire wrapping'u. Bardzo spodobała mi się ta technika, pisała o niej Modeliniaczka i po prostu ona mnie urzekła. Można takie cuda stworzyć *.*
Według Was warto spróbować?

No to do następnego postu :]
Pozdrawiam!

12 komentarzy:

  1. Śliczna laleczka. :D
    Próbowałam wire wrapping'u. Strasznie palce bolą na pierwszy razi i ciężko coś "ukręcić" co by wyglądało normalnie.
    Pozdrawiam Zuza

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajniutka ^^ I to jest dopiera pierwsza Twoja laleczka? Jeśli tak, to brawo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeurocza !
    Super nagłówek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka piękna...jest przesliczna

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam ponownie na bloga, jak i do dalszego komentowania :)